<title_newspaper=Chopska Droga> 
<title_article=To jest prawdziwie nasza, robotniczo-chopska konstytucja> 
<author_1=>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="4">
<date=1952-04-13>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Franciszek Iwaski z Janiszewa (pow. Tczew) jest dzi aktywnym dziaaczem spoecznym na terenie swego powiatu. Czym by za czasw sanacji? Narzdziem i popychadem w rkach kuaka. Ob. Iwaski pisze:
Rodzina nasza skada si z 7 osb. Ojciec pracowa stale na obszarnika i zarabia miesicznie 7 zotych. Pamitam, kiedy to ojciec mj zwrci si o zapomog do zarzdu gminnego, to go za drzwi wyrzucili i na odchodne krzyknli: po choler tyle dzieci posiadasz! Pozabijaj i nie bdziesz mia kopotu!
Kiedy dorosem do lat dwunastu, byem zmuszony pracowa z ojcem. Pomimo to nie wystarczao na wyywienie, a o odziey nie byo co marzy. Szukalimy innej drogi do ycia. Chcielimy naby kawaek ziemi. Kt mg naby ziemi, skoro obszarnicy zadali za morg 900 zotych. Bya to niemoliwo. I w dalszym cigu nie byo wyjcia. Za marne wyywienie i par groszy pracowaem a do 1939 roku u obszarnikw i kuakw.
Tak samo o poniewieraniu chopw przez burujw pisze Andrzej Krawczyk z gromady Osa (pow. Rawa Mazowiecka):
Bolao mnie serce, kiedy widziaem, jak na grzbiet ciko pracujcego czowieka spada bicz karbowego. Nieraz i ja pasc krowy na paskim polu otrzymywaem ciosy biczem z rki przejedajcego pana.
Andrzej Krawczyk dzi ucze gimnazjum w Rawie Mazowieckiej  pisze dalej:
Kady maorolny i redniorolny chop kocha sw ojczyzn, gdy ona obdzielia go ziemi, przeprowadzajc reform roln. Na wsi nie ma ju bezrobocia, czasem nawet brak jest ludzi do pracy, gdy opacio si ich wysiewa. Czy za to byo dobrze, e rne pasibrzuchy mogy si obera chopsk krwawic?
Jeli tak chopu byo dobrze, to czemu drewnianym pugiem ora, czemu mizerne hetki w kieracie zamcza, czemu dzieciom po sobie kaza ubranie i obuwie dodziera?
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
